niedziela, 13 kwietnia 2014

Rozdział 3

Pocałował mnie. Mój pierwszy w życiu pocałunek. Dziwne mam 4000 lat i pierwszy raz się całowałam. To było wspaniałe...Tak się rozmarzyłam że nie zauważyłam jak do mojej komnaty ktoś wchodzi.
-Eliza, ja, ty, Jane, Alec, Renata, Felix i Demetri jedziemy dziś do Forx, bo Callenowie znowu kogoś przygarneli.
-Santiago, był dzień kiedy oni kogoś nie przygarneli?
-Hmm. Może oni założyli sierociniec dla bezdomnych wampirów.
-Tak...Zaraz! Mówiłeś że kto jeszcze idzie?
-Jane, Alec, Renata, Felix i Demetri, a co?
-Nic, tak o się pytam.
-Dobra, za 15 min masz być przed dworem.
Ekstra nie dość że musimy jechać do tych dziwaków (czyt. Cullenów) to jeszcze z NIM.
Co ja mam mu powiedzieć? Całowaliśmy się wczoraj czyli jesteś moim chłopakiem czy nie? Oszaleje.
Jako iż 15 min dawno minęło już byłam na ulicy w czarnej BMW. Prowadził oczywiście Felix więc wiadomo jak jechaliśmy (czyt. zapierniczaliśmy). Kto mu dał prawo jazdy??!! Renata cały czas kłóciła się z idiotką (czyt. Heidi), Alec uspokajał Jane bo ona chciał użyć daru na Heidi, a Demetri darł się na Felixa że źle jedzie. Póki co ja z naszej grupy byłam najbardziej spokojna (póki co bo zaraz przez nich wszystkich drących się trafi mnie szlak). W końcu nie wytrzymałam.
-Możecie się w końcu uspokoić!!! Heidi gdybyś nas nie karmiła twoja głowa leżała by u mnie na parapecie! Felix za mień się z Demetrim bo chyba jakiś zasrany idiota dał ci prawo jazdy!!! A w skrócie zamknijcie w końcu japy!!!
Wszyscy popatrzyli na mnie jak by zobaczyli ducha. No tak pierwszy raz się aż tak zdenerwowałam. Reszta drogi minęła spokojnie nikt nic nie mówił a prowadził Demetri.
Po długiej drodze dojechaliśmy w końcu do Forx.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz